Moje lawendowe paznokcie

Nie mam swoich ulubionych kolorów paznokci, ale od dawna czatowałam na kolor lawendowy, taki jaśniutki fioletowy i w końcu go mam 🙂 Tym razem postanowiłam delikatnie przedłużyć swoje naturalne szpony i nanieść na nie hybrydę. Zobaczcie jak wyszły moje lawendowe paznokcie.

 Przedłużenie

Decydując się na nowe paznokcie zdecydowałam, że lepiej będą wyglądały nieco przedłużone więc do ręki wzięłam mój żel Silcare Base One. Zaczęłam jak zawsze od ogarnięcia skórek, czyli zmiękczyłam je żelem od Sally Hansen, odsunęłam i najbardziej wystające potraktowałam cążkami.

Następnie zmatowiłam płytkę paznokcia i odtłuściłam cleanerem. W przypadku przedłużania paznokci żelem należy użyć primera. Wytrawia on płytkę i zwiększa przyczepność żelu. Ja używam primera kwasowego ale muszę kupić sobie w końcu bezkwasowy (o primerach napiszę następnym razem).

 

Gdy moje paznokcie były przygotowane, na każdego z nich punktowo nałożyłam primer. Trzy kropelki na każdą płytkę w zupełności wystarczą. Rozlewa się on ładnie na całej powierzchni. Tego typu preparatów nie utwardza się pod lampą, tylko cierpliwie czeka aż odparują. Po całkowitym odparowaniu płytka robi się „biaława” i sprawia wrażenie bardzo suchej. Wtedy spokojnie możemy nakładać pierwszą warstwę naszego żelu. Nakładamy ją bardzo cieniutko specjalnym, płaskim pędzelkiem do żeli. Nabierzcie bardzo mało produktu i wetrzyjcie ją w paznokcia. I do lampy 🙂

przedłużanie-szponiasta

 

Gdy pierwsza warstwa jest gotowa zabieramy się za podkładanie szablonu (o tym również w innym poście). Szablon założony? No to kolejna warstwa żelu, tym razem grubsza. Tę warstwę nakładamy zarówno na płytkę jak i na szablon. Jest to tzw. szkielet paznokcia. I znowu do lampy. Teraz można ściągnąć szablon i nałożyć trzecią warstwę budującą, tworząc krzywą C. I kolejny raz dłoń do lampy. W taki o to sposób mamy gotowe nasze przedłużenie.

Przetrzyjcie teraz paznokcie cleanerem pozbywając się lepkiej warstwy żelu i wypiłujcie je na ładny kształt – po bokach, z góry, przy skórkach i przy wolnym brzegu. usuńcie pył powstały podczas piłowania i przetrzyjcie paznokcie cleanerem.

Nakładanie koloru

Tak przygotowane paznokcie są gotowe do nakładania hybrydy. Standardowo nakładamy bazę, dwie warstwy koloru oraz top.

W moim przypadku kolor lawendowy znalazł się na wszystkich paznokciach oprócz serdecznego. Tam swoje miejsce znalazł lakier Cat Eye w kolorze fioletowym. Na środkowym paznokciu dołożyłam zawijasy z efektem lustra. Jak podoba się efekt jaki osiągnełam?

lawendowe-szponiasta

 

Produkty jakich użyłam:

  • primer kwasowy Silcare
  • żel Silcare Base One
  • hybryda Cat Eye Color Tale C20
  • hybryda Silcare Color It 410
  • baza hybrydowa Venalisa
  • top bez warstwy dyspersyjnej Venalisa
  • efekt lustra z Aliexpressu