Brokatowe lakiery hybrydowe Rosalind – moja opinia

Lakiery Rosalind to jedne z najbardziej lubianych lakierów hybrydowych na Aliexpressie. Wśród nich znajdziemy zarówno lakiery Cat Eye, zwykłe lakiery kolorowe, lakiery tzw. cheese oraz brokatowe.

Jakiś czas temu robiłam nowe zamówienie lakierów hybrydowych na Aliexpressie i tym razem mój wybór padł na lubiane i polecane lakiery Rosalind. Postanowiłam wypróbować ich hybrydy brokatowe.

Paczka standardowo szła do mnie około miesiąca. Lakiery były dobrze zapakowane, żaden nie wylał się z buteleczki podczas tej długiej podróży. Za jeden produkt zapłaciłam 6 złotych, a zamówiłam ich pięć, w różnych kolorach. Oficjalny sprzedawca tej marki co jakiś czas obniża cenę lakierów i jedną buteleczkę można zakupić nawet za około 3,5 zł.

Lakiery hybrydowe Rosalind – tutaj link do sklepu

Rosalind – buteleczka

Lakiery Rosalind dostępne są w dwóch wielkościach 7 ml oraz 10 ml. Ja zamówiłam te o mniejszej gramaturze. Przyszły do mnie malutkie, szklane, czarne buteleczki. Do złudzenia wyglądające jak te od Elite99, o których pisałam tutaj. Aż nie chce się wierzyć, że w taką małą buteleczkę zmieściło się aż 7 ml.

Niestety lakiery Rosalind mają na buteleczkach jedynie nr koloru jaki znajduje się w środku. Jeśli więc w swoich zasobach szukasz konkretnego koloru to musisz albo zapamiętać numerki, mieć wszystkie kolory podpisane na wzornikach albo po prostu za każdym razem otwierać każdą buteleczkę w poszukiwaniu danego odcienia. I tak lakiery brokatowe mają na początku oznaczenie literą R.

Rosalind – pędzelek

Rączka pędzelka jest bardzo malutka i niektórym osobom może być niewygodna w trzymaniu, ale ja nie miałam z tym problemu. Do wszystkiego można się przyzwyczaić. Pędzelek jest dosyć sztywny, ale dzięki temu ma się nad nim większą kontrolę. Jego kształt przypomina trapez, co ułatwia malowanie przy wałach paznokciowych. Niestety lakiery brokatowe mają to do siebie, że są bardzo gęste i drobinki brokatu wchodzą pomiędzy poszczególne włosia pędzelka co sprawia wrażenie, że jest grubszy niż w rzeczywistości.

Rosalind – co otrzymałam

Moje lakiery to:

  • R12 – to lakier brokatowy srebrny,
  • R17 – kolor pomarańczowy,
  • R02 – czerwony,
  • R15 – to taki hmmm, zielono-turkusowo-niebieski kolor 😛
  • oraz R21 – fioletowy.

Tak jak mówiłam wcześniej, lakiery brokatowe mają to do siebie, że są raczej gęste. I tak też jest w tym przypadku. Ale ich gęstość nie przeszkadza w aplikacji. I tutaj muszę dodać, że kolor R12, czyli srebrny, jest dużo bardziej gęsty od pozostałych zakupionych przeze mnie.

Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć krycie lakierów po nałożeniu jednej warstwy oraz dwóch. Gołym okiem widać, że kolor srebrny oraz pomarańczowy potrzebują więcej warstw, jednak reszta kolorów czyli czerwony, zielony oraz fioletowy już przy jednej warstwie wyglądają bardzo przyzwoicie.

Jedna warstwa koloru
Dwie warstwy koloru

Na zdjęciach można również zauważyć, że lakiery nie pozostawiają smug, brokat układa się bardzo równomiernie i ładnie się poziomuje.

Rosalindy utrzymują się na paznokciach aż do ściągnięcia.

Odmaczanie tych lakierów nie sprawia trudności. Po spiłowaniu topu i odmaczaniu 10 minut lakier ładnie pęka. Ściągnięcie go patyczkiem lub kopytkiem to sama przyjemność.

Jeśli szukasz dla siebie lakierów brokatowych, jesteś sroczką i wszystko co się mieni kochasz miłością wszechogarniającą, to te lakiery mogą być twoim wybrankiem na długi czas 🙂