Lakiery hybrydowe HNM – moja opinia

Zakupiłam kolejne lakiery z Aliexpress, tym razem tylko 3 sztuki na próbę. Czy był to dobry zakup i czy polubiłam się z nimi na dłuższy czas? Odpowiedź znajdziecie w tym tekście.

Lakiery o jakich mowa to HNM. Są dostępne w dwóch wersjach. Możecie znaleźć je w białych, cylindrycznych buteleczkach oraz w kolorowych. Ja zdecydowałam się na zakup tych kolorowych. Zamieszczam również link do sklepu, gdzie możecie znaleźć białe buteleczki oraz inne produkty paznokciowe i okołopaznokciowe. Wśród lakierów HNM w kolorowych buteleczkach dostępnych jest 79 kolorów. Ja wybrałam 3 z nich o numerach 90484, 90543 oraz 90542. Są to kolory miętowy, różowy oraz hmmm ciemny ?pomarańczowy? z drobinkami, trochę wpadający w czerwień. Ciężko określić ten ostatni kolor. Za każdy z nich zapłaciłam niecałe 6 zł.

HNM – opakowanie

Lakiery doleciały do mnie równy miesiąc po zakupie. Każdy z nich był zapakowany w woreczek strunowy. Zdziwiło mnie to, ponieważ większość albo nawet wszystkie lakiery z Aliexpress przychodzą do mnie w piankowych wytłoczkach. Dzięki temu są bardzo dobrze zabezpieczone przed podróżą, jednak na szczęście słabe zapakowanie lakierom HNM nie zaszkodziło.

Tak jak mówiłam wcześniej, lakiery znajdują się w kolorowych buteleczkach a ich pojemność to 8 ml. Są łudząco podobne do lakierów Venalisa, Sapphire czy też CND Shellac. A co znajdujemy w środku?

HNM – co znajdujemy w środku

Lakiery mają przyjemną konsystencję, dobrze się je nakłada. Nie ciągną się jak Sapphire, ale nie mają też konsystencji musu jak moje ulubione Venalisa. Pędzelek lakierów HNM ma dobrą długość i jak większość – kształt trapezu. Można nimi ładnie dojechać do skórek.

Sam kolor każdego z lakierów, pasuje do tego, co podaje sprzedawca na stronie aukcji. Dostałam takie lakiery jakie zamówiłam.

I teraz następuje moment, w którym dowiecie się dlaczego nie jestem do końca zadowolona z zakupu. Poniżej prezentuje Wam zdjęcie. Na zdjęciu tym widać (mam nadzieję) poszczególne warstwy lakieru różowego HNM 90484. Dopiero podczas nakładania 5 warstwy hybrydy, mogłam powiedzieć, że wzornik został pokryty. Nakładając ten lakier na paznokieć po raz 5 jeszcze nie byłam zadowolona z efektu. Sytuacja miała się podobnie z kolorem miętowym. Kolor pomarańczowy zachowywał się normalnie, dwie warstwy wystarczyły do pełnego krycia.

5 warstw HNM

Morał z tego taki, że lakiery o jasnych odcieniach są dużo mniej napigmentowane, natomiast te ciemniejsze bardziej. Trzeba się dużo namachać, aby osiągnąć zadowalający efekt.

Z odmaczaniem nie było problemu. Lakiery nie bardzo chcą współpracować z bazą innych firm. Lekko uciekają od skórek i od wolnego brzegu przed utwardzeniem. Trzeba pracować szybko i najlepiej malować po jednym paznokciu. Albo bazę przetrzeć suchym wacikiem bezpyłowym, żeby pozbyć się zbyt dużej ilości dyspersji. Jakoś bardzo kojarzą mi się z polskimi Silcare Color It.

Lakiery HNM nie powaliły mnie na kolana, nie zaprzyjaźniłam się z nimi. Myślę, że ten zakup był jednorazowy i więcej się nie powtórzy. Jeśli jednak, ktoś jest nimi zainteresowany to podaję link do nich.