Pyłki holograficzne od Born Pretty

Pyłki holograficzne cieszą się dużą popularnością. Potrafią pięknie urozmaicić nudny, zwykły manicure. Właśnie doszedł do mnie zestaw taki pyłków od Born Pretty.

Born Pretty to firma sprzedająca swoje produkty na Aliexpress. W swojej ofercie posiadają cyrkonie, pyłki, stemple, lakiery i wiele innych rzeczy, które można wykorzystać podczas zdobienia paznokci. Tutaj link do sklepu.

Tym razem postanowiłam zakupić pyłki holograficzne. Do tej pory miałam w swoich zbiorach dwa pyłki od Indigo, złoty oraz srebrny. Teraz przyszedł czas na inne kolory.

Pyłki holograficzne – co otrzymujemy

Za jedną sztukę pyłku (1 gram) w wybranym kolorze zapłaciłam 2,97 zł. Tutaj znajdziecie link do tych właśnie pyłków. Kolory jakie mamy do wyboru to różowy, czerwony, zielony, fioletowy, brązowy oraz niebieski.

Pyłki szły do mnie 3 tygodnie. Każdy z nich został zapakowany w foliową torebkę wraz z pacynką do ich nakładania. Wszystkie zapakowane były w jedną, standardową żółtą kopertę. Wszelkie pyłki od Born Pretty są bardzo dobrze zabezpieczone przed wysypaniem. Po otwarciu słoiczka musimy przedostać się przez kolejne zabezpieczenie jakim jest papierowo-foliowe wieczko, które delikatnie przyklejone jest do brzegów słoiczka. Dzięki niemu nic nie ma prawa się wysypać.

Pyłki holograficzne – aplikacja

Pyłki te aplikowałam na białą hybrydę z warstwą dyspersyjną a następnie pokrywałam topem. Próbowałam również wcierać je w top bez dyspersji jednak nie ma to sensu, ponieważ po prostu się go nie trzymają.

Jeśli zaaplikujecie wybrany pyłek, na lakier o zbliżonym kolorze, to efekt będzie jeszcze lepszy. Poniżej na zdjęciach możecie zobaczyć efekty jakie osiągnęłam na kolorach białym oraz na czerwonym i fioletowym. Dzięki podbiciu pyłków kolorem, nie widać przerw pomiędzy poszczególnymi drobinkami.

Czerwone holo na podkładzie białym oraz czerwonym
Fioletowe holo na kolorze białym oraz fioletowym

Pyłki pięknie się mienią zarówno w sztucznym jak i naturalnym świetle. Aż przykro by było, zdecydować się na zakup tylko jednego.

Poniżej możecie zobaczyć filmik, jaki próbowałam dla was nagrać. Coś tam widać, ale zdecydowanie na żywo jest lepiej 🙂