Termiczne lakiery hybrydowe I’m Focallure

Lakiery termiczne I’m to wspaniały sposób na ombre, nie trzeba tworzyć idealnego przejścia kolorów, gdyż tworzy się ono samo. 

W swoich zbiorach mam na chwilę obecną dwa hybrydowe, lakiery termiczne firmy Focallure o nazwie I’m. Zakupione zostały na Aliexpressie. Cena jednego na tamten czas to niecałe 5 zł. Kolory jakie wybrałam to ciemny róż przechodzący w jasny róż (T07) oraz ciemny niebieski przechodzący w jasny niebieski (T19).

Lakiery doszły do mnie po 2 długich miesiącach, niestety jak na moje zakupy aliexpressowe to dosyć długo. Link niestety wygasł. Lakiery przyszły do mnie dobrze zabezpieczone, nic się nie wylało ani nie pękło.

I’m Focallure – co znajdziesz w środku

Lakier znajduje się w szklanej buteleczce o pojemności 7 ml. Pędzelek jest dosyć sztywny o trapezowatym kształcie, dobrze się nim maluje.

Jeśli chodzi o krycie lakierów I’m Focallure to niestety mogłoby być lepsze. Do pokrycia paznokcia w kolorze niebieskim potrzebowałam 3 warstw. Czwarta warstwa malowana była tak „na wszelki wypadek”. To samo działo się z kolorem różowym.

Lakiery te mają konsystencję nieco podobną do lakierów Sapphire. Jednak nic w tym dziwnego, ponieważ produkowane są przez tę samą firmę. Jednak lakiery I’m Focallure nie są aż tak irytujące w nakładaniu jak Sapphire. Nie ciągną się za pędzelkiem aż tak bardzo.

O lakierach Sapphire przeczytasz tutaj

Wszystkie niedociągnięcia tych lakierów, których jest niewiele, rekompensuje nam efekt końcowy. Przejście jednego koloru w drugi nie jest ostre, tylko bardzo delikatne. Tam gdzie paznokieć przylega do ciała, jest jaśniejszy, natomiast przy wolnym brzegu ciemniejszy. Efekt ten wzmacnia się, gdy wyjdziemy z domu w chłodny dzień, albo gdy wyciągamy jedzenie z lodówki 🙂

Ściągnięcie lakieru acetonem nie sprawia większych trudności ale jak zawsze, przez rozpoczęciem moczenia, spiłujcie top.

Efekt jaki widzicie na powyższym zdjęciu to działanie acetonu przez 5 minut. Myślę, że gdy potrzymacie go 10 minut to lakier sam odpadnie, bez większego problemu.

Lakiery utrzymywały się u mnie na paznokciach dwa tygodnie, pewnie byłoby dłużej gdyby nie odrosty. Dwa tygodnie to totalne maksimum dla moich rosnących dziko paznokci 🙂