Lakiery hybrydowe Flexi od Silcare – moja opinia

Na mojej stronie możecie często poczytać o lakierach hybrydowych i produktach paznokciowych z Chin. Tym razem kolej przyszła na naszą polską, rodzimą markę a mianowicie Silcare i linię lakierów hybrydowych Flexi.

Firma Silcare to tania, ale dobra jakościowo firma kosmetyczna, która w swojej ofercie ma produkty paznokciowe, ale również kosmetyki do ciała czy też do włosów. Już wcześniej pisałam swoją opinię na temat lakierów hybrydowych linii Color It, którą możecie przeczytać tutaj. Porównując te dwie linie Color It oraz Flexi – we Flexi można się zakochać.

Do wyboru mamy 90 kolorów, każdy znajdzie coś dla siebie. Jednak firma Silcare dba o swoich klientów i co jakiś czas pojawiają się nowe odcienie. Cena? to jedyne 7,99 zł za 4,5 grama produktu. Ilość hybrydy wydaje się zbyt mała, jednak kiedy zapoznacie się z ich gęstością i wydajnością stwierdzicie, że jest to wystarczająca gramatura.

Flexi – buteleczka, pędzelek, zawartość…

Lakiery Flexi występują w szklanych, a nie jak Color It, plastikowych buteleczkach. Kształt buteleczek to prostopadłościan. Większość lakierów do jakich jesteśmy przyzwyczajone, ma kształt owalny i co niektórym osobom może być trudno przestawić się, gdyż rączka pędzelka jest również kanciasta.

Część kolorów oznaczona jest barwną naklejką na górze pędzelka, a część nie. Z czego to wynika? Hmmm, być może z powodu innej serii? Ciężko powiedzieć. Tak więc część lakierów albo sobie oznaczycie za pomocą kolorowych naklejek własnej roboty albo odszukacie je za pomocą numerków, którymi są podpisane poszczególne buteleczki.

Pędzelek jest spłaszczony, jednak nie zbyt szeroki, czyli taki jaki lubię. Łatwo dojeżdża się nimi pod same skórki. Nie wymagają użycia dodatkowo cienkiego pędzelka do zdobień.

Lakiery Flexi są dosyć gęste, na pewno dużo gęstsze niż Semilac, ale nie tak jak Indigo. To jest coś pomiędzy. Dzięki temu, że są tak gęste ich pigmentacja powala na kolana. Jedna warstwa produktu i już możemy zastosować top. Jednak oczywiście dla pewności ja zawsze stosuję dwie warstwy koloru.

Lakiery Color It powodowały, że trzeba było malować szybko, najlepiej po jednym paznokciu z powodu uciekania od skórek. Przy serii Flexi nie zauważyłam takiego problemu, lakiery te lubią się ze wszystkimi bazami jakie do tej pory stosowałam.

Flexi – jedyny minus

Pierwsze lakiery serii Flexy a mianowicie te o numerach 1-20 miały to do siebie, że duża ilość pigmentu opadała na dno butelki, przez co lakier nie miał jednolitej konsystencji a na paznokciu powstawały smugi. Wymyślono jednak sposób i na to. Przed malowaniem należy buteleczkę postawić do góry dnem na dobre parę godzin a najlepiej na całą noc. Moje lakiery o numerach 07 oraz 12 również mają tendencję do rozwarstwiania się, ale stoją odwrócone do góry dnem przez większość czasu. Na szczęście kolejne kolory od 21 wzwyż mają poprawioną formułę i taka sytuacja już nie ma miejsca.

Flexi – jakość, wytrzymałość, usuwanie…

Lakiery utrzymują się na paznokciu aż do ściągnięcia, czyli nawet jakieś 3 tygodnie. W niczym nie ustępują droższym markom. Jak już wielokrotnie wspominałam, lakier hybrydowy najlepiej usuwać za pomocą frezarki, jest to najszybszy i najbezpieczniejszy dla dłoni i paznokci sposób usuwania lakieru hybrydowego. Jednak dla miłośników acetonu mam dobrą wiadomość. Odmaczają się one, jednak czas jaki musimy na to poświęcić jest dosyć długi – minimum 15 minut po spiłowaniu topu.

Podsumowanie

Jeśli zastanawiacie się czy warto zakupić lakiery hybrydowe Flexi, odpowiedź jest prosta. Zdecydowanie TAK! Pełną kolorówkę możecie zobaczyć na oficjalnej stronie Silcare.